W 1954 rok odbyła się premiera filmu Alfreda Hitchocka – Rear Window. Główny bohater, L.B. ‚Jeff’ Jeffries, łamie nogę i jego przestrzeń życiowa zostaje ograniczona do własnego mieszkania. Jako że jest fotografem, brakuje mu możliwości obcowania z ludźmi. A raczej możliwości ich obserwowania. Obsesyjnie więc za pomocą lornetki, zaspokaja tą potrzebę, przy okazji odkrywając zbrodnię….

Mój dziadek z tego co wiemy, żadnej zbrodni nie odkrył. Nawet żadnej nie popełnił. Kiedy w 2015 roku miał wylew, jego życie ograniczyło się do ciągłego przebywania w łóżku, a kiedy zdrowie się poprawiło, był w stanie siedzieć na fotelu. Telewizja i radio go drażniły, więc większość dnia wpatrywał się w okno. Ulica jednopasmowa, rzadko uczęszczana przez pieszych, nie dostarczała chyba zbyt wielu wrażeń.

Jan do końca nie stracił swojego poczucia humoru. Kiedy miał dobry dzień, jego skojarzenia w połączeniu z ciętym językiem i bogatą wyobraźnią sprawiały, że przez wiele dni opowiadaliśmy między sobą jego historyjki.

Kilka miesięcy temu odeszła osoba, z którą się bardzo mocno się utożsamiałem.